Szukaj

Promocje

California Love Jagodzianki...

Z okazji #420 przy zakupie Jagodzianek: Gratis bletki Smoking Blue - ulubione bibułki Malika Montany

160,00 zł 199,00 zł
Zniżka!

Czym jest waporyzacja i dlaczego jest lepsza od palenia

Czym jest waporyzacja i dlaczego jest lepsza od palenia

Waporyzacja marihuany to zjawisko stosunkowo nowe – jego korzenie sięgają lat 90. XX wieku, swój boom zaś przeżywa ono od początku drugiej dekady XXI wieku. W USA waporyzacja jest ogromnie popularna – do tego stopnia, że powoli zaczyna ona wypierać tradycyjne palenie. W zaś Polsce zjawisko to dopiero powoli zyskuje na popularności. Czym więc jest waporyzacja i skąd tak ogromna jej popularność?

Czym jest waporyzacja – podstawowe informacje.

Nie zagłębiając się zbytnio w szczegóły, waporyzacja polega na odparowaniu z marihuany kannabinoidów (czyli substancji dopowiedzianych za jej działanie psychoaktywne), jednak bez doprowadzenia do jej spalania. Jest to możliwe jeśli zastosuje się odpowiednią temperaturę – musi ona mieścić się w przedziale 180-230 °C. W niższej temperaturze kannabinoidy nie zostaną skutecznie odparowane, w wyższej zaś susz może się zapalić. Jeśli jednak temperatura będzie utrzymana na odpowiednim poziomie, użytkownik zamiast klasycznego dymu wdychać będzie jedynie składającą się z kannabinoidów parę, pozbawioną substancji smolistych oraz wszystkich toksyn, uwalnianych podczas standardowego palenia. Nie jest bowiem prawdą, że palenie marihuany jest nieszkodliwe,  dla naszych dróg oddechowych toksyczny jest każdy rodzaj dymu. Palenie marihuany może powodować powstawanie patologicznych zmian w drogach oddechowych podobnie jak palenie papierosów. W żadnym przypadku palenie marihuany nie jest zdrowe dla płuc, nawet wtedy gdy nie mieszamy jej z tytoniem. Waporyzacja stanowi świetną alternatywę dla palenia, ponieważ jej produktem nie jest szkodliwy dla nas dym, a jedynie nietoksyczna i delikatna para. Korzystny wpływ przestawienia się z palenia na waporyzację został potwierdzony w szeregu niezależnych badań naukowych – wszystkie negatywne symptomy towarzyszące paleniu znikają w ciągu kilku tygodni od przestawienia się na waporyzację.

Przy pomocy standardowych akcesoriów do palenia nie jesteśmy w stanie podgrzać w suszu w taki sposób, aby kontrolować temperaturę i nie doprowadzić do jego zapłonu. Potrzebny jest do tego waporyzator (ang. vaporizer) czyli urządzenie umożliwiające odparowanie zawartych w suszu kannabinoidów. Istnieje wiele różnych typów waporyzatorów – mogą to być zarówno masywne urządzenia stacjonarne (wymagające stałego dostępu do gniazdka elektrycznego), jak i małe i dyskretne waporyzatory przenośne, które bez większego problemu zmieszczą się do kieszeni czy damskiej torebki. Te drugie z wyglądu przypominają cieszące się obecnie ogromną popularnością e-papierosy. W polskich sklepach w chwili obecnej dostępnych jest około setki różnych modeli waporyzatorów, warto więc przy ich zakupie skorzystać z rady eksperta, który pomoże dobrać urządzenie odpowiednie do naszych potrzeb. W wyborze odpowiedniego modelu bardzo pomocne są też recenzje vaporizerów – w internecie znaleźć można wiele tekstów i filmów w języku angielskim, a ostatnio również w naszym ojczystym języku.

Waporyzacja vs. palenie

Opisane powyżej korzyści zdrowotne z przestawienia się na waporyzację są naukowo stwierdzonym faktem. Z tego powodu waporyzacja jest wskazywana przez lekarzy jako najlepsza (ze zdrowotnego punktu widzenia) metoda przyjmowania marihuany. Jednak względy zdrowotne to nie jedyna przewaga waporyzacji na paleniem. Co jeszcze sprawia, że waporyzacja jest lepszym rozwiązaniem?

Przede wszystkim niezwykła wydajność waporyzacji. Paląc marihuanę zwyczajnie ją marnujemy, ponieważ nasz organizm jest w stanie przyswoić zaledwie ok. 20% kannabinoidów zawartych w suszu – reszta ulega tzw. pirolizie czyli jest niszczona na skutek zbyt wysokiej temperatury, która towarzyszy spalaniu. W przypadku waporyzacji zjawisko pirolizy nie zachodzi, dzięki czemu jest możliwe przyswojenie nawet 80% kannabinoidów zawartych w suszu. Pozostałe 20% można zaś „odzyskać” wykorzystując odparowany susz np. do wypieków na bazie marihuany. Większa wydajność waporyzacji przekłada się na ogromne oszczędności – jeśli korzystamy z dobrej jakości waporyzatora to zużycie 0,2 grama da efekty znacznie mocniejsze niż wypalenie 0,5 grama, np. w postaci skręta. Skutkuje to istotnym spadkiem zużycia suszu i wydatków na marihuanę, dzięki czemu zakup waporyzatora zwraca się najdalej w ciągu kilku miesięcy.

Względy zdrowotne i ekonomiczne to kwestie czysto praktyczne, waporyzacja nie zyskałaby jednak tak ogromnej popularności gdyby nie była przyjemniejsza od tradycyjnego palenia. A tak się składa, że waporyzacja jest o wiele przyjemniejsza od palenia – nasze drogi oddechowe nie są drażnione gorącym dymem, zaś para z waporyzatora pozwala cieszyć się prawdziwym smakiem i aromatem suszu, zamiast smakiem i aromatem spalenizny. Nie bez powodu większość osób, które raz skorzystają z wysokiej jakości waporyzatora, już nigdy nie chce wracać do tradycyjnego palenia.

Waporyzacja jest bardzo dyskretną formą konsumpcji, co jest szczególnie istotne w warunkach prohibicji – zapach pary jest bez porównania mniej intensywny od dymu, nie utrzymuje się on też w pomieszczeniach, nie przenika pod drzwiami do sąsiadów, nie wsiąka w ubrania i meble. Nawet w zamkniętym pomieszczeniu, bez jakiegokolwiek wietrzenia, zapach powstały podczas waporyzacji znika w ciągu kilkunastu minut. Na świeżym powietrzu zaś, osoba stojąca dalej niż dwa metry od nas nie będzie w stanie niczego wyczuć. O korzyściach płynących z tego typu dyskrecji chyba nikogo nie trzeba przekonywać.

Wszystko to sprawia, że waporyzacja to „palenie wymyślone od nowa”, które choć technicznie paleniem nie jest, to pozwala cieszyć się działaniem marihuany, w dodatku bez szkód dla zdrowia i bez ściągania na siebie niepotrzebnej uwagi postronnych osób. Jest też o wiele przyjemniej, zaś w kieszeni użytkownika zostaje zdecydowanie więcej. Waporyzacja jawi się więc jako wspaniałe zjawisko i w istocie nim jest.

Waporyzator musi być odpowiedniej jakości

Niestety, jak to bywa w przypadku urządzeń elektronicznych, zawsze znajdzie się ktoś, kto postanowi zarobić na nowej modzie w sposób nie do końca uczciwy. W przypadku waporyzacji jej ogromna popularność skutkuje zalewaniem rynku przez „waporyzatory” niezwykle niskiej jakości, które niską ceną kuszą mniej zasobnych użytkowników chcących spróbować waporyzacji. Zdecydowanie odradzamy tego typu „wynalazki”, ponieważ nie tylko nie dostarczą one wrażeń na odpowiednim poziomie, ale wręcz mogą być niebezpieczne na zdrowia z racji na użyte do ich produkcji najtańsze materiały, często nieodporne na działanie wysokich temperatur towarzyszących waporyzacji. Niestety w Polsce takie najniższej jakości urządzenia są popularne z racji na ich niskie ceny oraz mnogość sprzedających je sklepów. Prawdziwy, markowy waporyzator to wydatek rzędu minimum kilkuset złotych, jednak z racji na wspomnianą powyżej ogromną oszczędność towarzyszącą waporyzacji inwestycja taka szybko się zwraca. Na waporyzatorze nie warto zresztą oszczędzać – to przyznają wszyscy, którzy wyrzucili w błoto trochę pieniędzy na sprzęt niskiej jakości zanim zakosztowali prawdziwej waporyzacji.

Przyszłość waporyzacji?

Waporyzacja to przyszłość marihuany – do tego nie trzeba przekonywać nikogo w USA, gdzie waporyzacja bije wszelkie możliwe rekordy popularności. Staje się ona równie popularna także nad Wisłą. Korzyści z waporyzacji jest tak wiele, że w zasadzie wszystkie logiczne argumenty przemawiają za rzuceniem klasycznego dymu i zamienieniem go na aromatyczną parę z waporyzatora.

0 Comment